Menu

JA.grembach.łódź.pl

O Grembachu, o Łodzi, o mnie, o wszystkim...

Nebula i władca śmietnika czyli szeptanka o polskiej mgławicy…

piostar14

754349main_butterfly_nebula_full_full

Nebula - z j. angielskiego mgławica - obłok gazu i pyłu międzygwiazdowego lub bardzo rozległa otoczka gwiazd (kiedyś również tak nazywano galaktykę).

Galaktyka - duży, grawitacyjnie związany układ gwiazd, pyłu i gazu międzygwiazdowego oraz niewidocznej ciemnej materii.

Człowiek sięga coraz dalej i dalej. Nie potrafi usiedzieć, ustać w miejscu swojego rozwoju. Nie lubi też się cofać, chociaż historia pokazuje, że i takie sytuacje miały miejsce. Wystarczy popatrzeć na europejskie średniowiecze, które hurtowo odrzuciło część dokonań pogańskich dlań ludzi antyku czy świata arabskiego. W obrębie jednak swojej cywilizacji, zwanej chrześcijańską, Europa nigdy nie zrobiła kroku wstecz. Zawsze parła do przodu. Czasem mozolnie, czasem skokowo, nierzadko dosłownie po trupach, ale bez przerwy przed siebie. W stronę ideowej nebuli – mgławicy myśli, która początkowo ledwie widoczna, z biegiem lat przybierała coraz bardziej wyrazisty kształt, zmieniając się często w galaktykę nowego światopoglądu. Z mgły wyłaniały się nowatorskie idee, awangardowe koncepcje, nieszablonowe myśli… Abstrakt przechodził płynnie w konkret, przeistaczając poglądy w aktywność człowieka. Aż zaobserwowano kolejną nebulę i wszystko zaczynało się od nowa. Czasem mgławica przy bliższym badaniu okazywała się tylko definicyjnym pyłem rozpierzchniętym po wszechświecie. Czasem jednak wynurzała się z niej galaktyczna materia doktryny, która w swej istocie oprócz nieistotnego pyłu i gazu miała w swej treści gwiazdy, a te właśnie oświecały zmiany w porządku świata.

Z upływem lat galaktyka bladła, miliony gwiazd gasły. Zostawały tylko te największe i najjaśniejsze, które wpisywały się w historię cywilizacji jako słupy milowe jej rozwoju. W miejsce przemijających idei pojawiały się nowe, usuwając na śmietnik dziejów resztki dawnych światopoglądów.

Efemerycznie naturalny proces postępu myślowego cywilizacji ludzkiej zaburza pojawienie się człowieka, który, niczym władca śmietnika grzebie w odpadkach po przebrzmiałych konceptach i próbuje siłą wskrzesić ich blask. Na początku jedynie hamuje pęd ku nowemu, później, gdy zyska grono zwolenników, rozpoczyna proces regresji, wstecznictwa. Najczęściej robi to wszystko pod płaszczykiem wskrzeszania niby to odrzucanych przez postęp wartości, dobra wspólnego, walki ze złem… W rzeczywistości władca śmietnika chce po prostu błyszczeć galaktycznym światłem stwórcy, być otoczonym mandorlą władzy nad umysłami, być jedynym prawodawcą moralnym i cywilizacyjnym… A jest kim? Zwykłym władcą śmietnika, który upokorzony blaskiem galaktyk pragnie jedynie  zwykłe odpady z wysypiska, za pomocą magicznych inwektyw i sloganów zmienić w swój złoty nimb.

Nie wierzycie? Popatrzcie w TV!

Fota Mgławicy Motyla ze strony https://www.nasa.gov/multimedia/imagegallery/image_feature_2526.html

Definicje z Wikipedii

© JA.grembach.łódź.pl
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci